Desertboyz’s Weblog
surferillas for lifeKamilek przyjechal….
Hola!
Kilka dni temu przyleciałem tu na wyspę uciech i wiecznego lata. Bartosz po prawie miesiącu mieszkania w samochodzie i w głazach pustyni i opuszczony przez kolegę Piotra, zamieszkał ze mna w appartamencie La Ola. Mimo, iż chłopak wyglądał całkiem dobrze jak na miesiąc pustelnikowania, to słodka woda i ciepłe obiadki zrobią mu na pewno dobrze.
Pierwsze pływanie to jak uderzenie w twarz - gwizdawka ponad 100km/h, 3.7 na blachę, 3metrowe sety na bunkrze i totalny out of control. Zapomniałem już jak to tutaj jest. Dla relaksu Bartek musiał mnie wieść na Playa Ingles na surfa.
one left one more to come DANGER
Piotruś wraca do domu, Kamilek przyjeżdża… Ostatnbie trzy dni pozo nawiedzil konkretny swell, kolejna deska poszla w pol…





































































